
Ta cukiernia – prowadzona przez córki dawnego współwłaściciela – działa do dziś. W latach 70. i 80. ten Cocktail Bar znał każdy wrocławianin. Po lody śmietankowe i truskawkowe w kolejkach trzeba było stać nawet kilka godzin.
– Historia naszej cukierni rozpoczyna się w 1968 roku, kiedy Jadwiga Tichy i Józef Kłaptocz postanowili podbić serca wielbicieli słodkości, serwując przepyszne lody i świeże soki w małej cukierni przy ul. Komandorskiej. Cukiernia od samego początku cieszyła się dużym uznaniem i zyskała sobie wielu wiernych zwolenników – opowiadają w cukierni. Dziś działa ona w tym samym miejscu, ale w nowym budynku otwartym w 2000 roku.
W 1968 roku lodziarnia nosiła nazwę Cocktail Bar. Już lok po otwarciu podbija serca wrocławian wyjątkowymi lodami śmietankowymi, truskawkowymi szerbetami oraz świeżymi sokami. Co ciekawe, początkowo produkty z Komandorskiej sprzedawano tuż obok – na dzisiejszej ulicy Piłsudskiego (wtedy Świerczewskiego) – vis a vis NOT-u.
Z czasem w menu zaczęły pojawiać się nowe smaki wprowadzane przez Jadwigę Tichy. W 1998 roku sery przejęły córki założyciela. – Pozostaliśmy wierni dawnym recepturom i metodom produkcji, dlatego nasze ciasta i lody przygotowujemy z najwyższej jakości produktów: świeżych jaj, najlepszej mąki oraz czekolady. Sprawdzeni przez lata dostawcy, wyselekcjonowane składniki oraz świeże owoce to cały sekret naturalnego smaku naszych lodów i ciast – podkreślają w Cukierni Komandorska (taka nazwa obowiązuje od otwarcia nowego budynku w 2000 roku).






