
W poniedziałek przedstawiciele Polskich Kolei Państwowych i Centralnego Portu Komunikacyjnego przedstawią wrocławskim urzędnikom oraz radnym ostateczną wersję przebiegu trasy Kolei Dużych Prędkości we Wrocławiu. Niespodzianek nie będzie. Tory dla szybkich pociągów poprowadzą z dworca Wrocław Główny wzdłuż ulicy Madalińskiego i Krakowskiej, a potem przez Księże.
Pierwsze pociągi Kolei Dużych Prędkości z Wrocławia do Warszawy mają pojechać za 10 lat – w roku 2025. Mają rozpędzać się aż do 320 km/h. To już ostatni dzwonek na akceptację trasy, bo trzeba wydać odpowiednie pozwolenia i przejąć grunty – a to zajmie dobrych kilka lat.
Wiadomo, że Kolej Dużych Prędkości będzie jeździła po całkowicie nowym torowisku. We Wrocławiu ma ono powstać na północ od istniejącej linii kolejowej. Z dworca Głównego szybkie pociągi pojadą wzdłuż ulicy Małachowskiego, przez wiadukt nad ul. Pułaskiego, dalej wzdłuż Madalińskiego, a potem Krakowskiej. Tory powstaną tuż obok marketu budowlanego Leroy Merlin i sklepu Selgros przy Krakowskiej. Stąd pod wiaduktem na Armii Krajowej pociąg przejedzie dalej w kierunku Radwanic i Siechnic. Cały czas będzie korzystał z nowych torów, które powstaną równolegle do obecnej linii kolejowej. Konieczna będzie likwidacja części ogródków działkowych na Księżu – chodzi o ROD Kościuszki, ROD Orlik i ROD Promyk. Za Wrocławiem pociąg przejedzie w okolicach Radwanic, za którymi skręci w stronę Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Wiadukt dla Kolei Dużych Prędkości ma powstać w okolicach ronda przy skrzyżowaniu obwodnicy z drogą krajową nr 94 Wrocław – Oława.
ZOBACZ PRZEBIEG LINII KOLEI DUŻYCH PRĘDKOŚCI PRZEZ WROCŁAW






