
Mieszkanka ul. Nowowiejskiej we Wrocławiu nie zapomni tego zdarzenia do końca życia. – Coś tak obrzydliwego nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy, a żyję 65 lat – opowiada pani Wanda. Z sedesu w jej mieszkaniu na parterze kamienicy wyszedł… szczur.
Pani Wanda usiadła na muszli, gdy nagle z jej głębi zaczęły wydobywać się dziwne dźwięki. – Coś szurało, woda zaczęła chlupotać – opowiada kobieta. Przerażona zeskoczyła z ubikacji, a po chwili na powierzchnię wydrapał się przemoknięty szczur. – Był duży, obrzydliwy i agresywny – relacjonuje kobieta. Wrocławianka miotłą zatrzasnęła klapę sedesu i uciekła z toalety. Na pomoc wezwała sąsiada. Gdy ten przybiegł na ratunek, gryzoń wciąż próbował wyjść z muszli. Dopiero kolejne ataki kijem od miotły sprawiły, że z powrotem zanurkował w odpływie i zniknął.
Szczury są bardzo zwinnymi zwierzętami. Potrafią wspinać się na pionowe powierzchnie, pływać i wstrzymywać oddech na długi czas. Dzięki tym umiejętnościom mogą łatwo przedostać się do kanalizacji, a stamtąd do toalety.
Istnieje kilka sposobów, w jaki szczury mogą dostać się do toalety:
Szczury są szczególnie aktywne w nocy, dlatego prawdopodobieństwo spotkania ich w toalecie jest większe w nocy.
Aby zapobiec przedostaniu się szczurów do toalety, należy:






