
W kolejnych miejscach pod Wrocławiem Widawa wylewa na pola i coraz bardziej zagraża domom. Strażacy całą dobę wypompowują też wodę, która zalewa drogę z Wilczyc do Wrocławia. Wójtowie gmin Długołęka i Czernica omawiają “scenariuszach postępowania, które mogą ograniczyć zalewanie terenów bezpośrednio przyległych do Widawy”.
W Chrząstawie Wielkiej pod Czernicą Widawa wystąpiła z brzegów i zalała okoliczne pola. Już od wielu tygodni pod wodą są też pola w okolicach Kiełczowa i Dobrzykowic w gminie Długołęka. Straż pożarna od ponad tygodnia przez całą dobę pompuje wodę zalewającą drogę z Wilczyc do Wrocławia. – Wody Polskie zapewniły o szybkim zakupie pomp i przekazaniu ich do gminy Długołęka – poinformował wójt Wojciech Błoński. Pompy mają umożliwić szybsze i sprawniejsze przepompowywanie wody z kanału leżącego na granicy Wrocławia i Wilczyc.
Jeszcze w środę wójtowie Długołęki i Czernicy rozmawiali z szefową Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu o scenariuszach postępowania w najbliższych dniach, które mogą ograniczyć zalewanie terenów bezpośrednio przyległych do Widawy oraz uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości.
– Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zobowiązał się do wpisania w tegoroczny budżet pilnej konserwacji rzeki Widawy, co ma umożliwić utrzymanie wód w korycie – poinformował Urząd Gminy w Czernicy.
Od kilku dni woda w Widawie we Wrocławiu opada. Rzeka obniża się też w Zbytowej w powiecie oleśnickim, co oznacza że jeśli w najbliższych dniach nie będzie mocno padało, sytuacja powodziowa pod Wrocławiem ma szansę się ustabilizować.






