
Na równe nogi poderwano w nocy z piątku na sobotę wszystkie miejskie służby po tym, gdy na 112 ktoś zadzwonił z informacją o zaginięciu mężczyzny, który znajdował się przy elektrowni wodnej w centrum Wrocławia – między Mostami Pomorskimi, a Mostem Sikorskiego . To miejsce, w którym często dochodzi do utonięć. Wrocławianin tymczasem nie wrócił on do domu, a jego telefon ostatni raz logował się przy brzegu Odry właśnie w tej okolicy.
– Ratownicy WOPR już po kilku minutach przy użyciu łodzi ratowniczej przeszukiwali odcinek Odry powyżej elektrowni wodnej. Sprawdzali też nabrzeża Odry przy Moście Sikorskiego, poniżej elektrowni wodnej. Różnica poziomów górnej i dolnej wody elektrowni to ok. 7 metrów – informuje dolnośląskie WOPR.
Po ponad godzinie poszukiwań policja odnalazła mężczyznę daleko od rzeki. Był cały i zdrowy.






