
Policja ostrzega: na Dolnym Śląsku mamy prawdziwą plagę oszustw. A metody ciągle są te same – a to fałszywy pracownik banku, a to oszust udający policjanta, a to złodziej podszywający się pod wnuczka, który potrzebuje pomocy.
– Na terenie Dolnego Śląska tylko minionej doby doszło do 5 oszustw popularnymi metodami „na pracownika banku” i na „policjanta” – przekazała w piątek Aleksandra Pieprzycka z policji. – Podczas próby wyłudzenia pieniędzy sprawcy wykorzystują często zaufanie społeczne jakie budzi zawód policjant czy innych służb mundurowych. Podają wymyślony numer legitymacji służbowej, dane personalne, a podczas kontaktu z pokrzywdzonym posiadają nawet podrobioną odznakę. Zazwyczaj informują o tym, że pracują nad sprawą wyłudzenia dużej ilości gotówki lub proszą o przekazanie pieniędzy w związku z wypadkiem drogowym do jakiego doprowadził ktoś z bliskiej rodziny – mówi policjantka. – Ostatecznie umawiają się z osobą pokrzywdzoną w wyznaczonym czasie i miejscu, najlepiej takim, w którym nie będzie monitoringu. Oszuści następnie znikają z gotówką, a ofiary pozostają bez swoich oszczędności – opisuje.
Oto przykłady oszustw z jednego dnia:






