
Sąd aresztował dziś na trzy miesiące mężczyznę, który podczas imprezy w mieszkaniu udusił koszulką swojego współlokatora, a potem próbował upozorować jego samobójstwo. Powiesił go na przedłużaczu przywiązanym do kija od miotły!
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, w toku śledztwa ustalono, że w trakcie spotkania towarzyskiego w dniu 27 kwietnia 2025 roku w mieszkaniu w Borowie (powiat strzeliński) Zbigniew P. za pomocą koszulki, w którą ubrany był pokrzywdzony, wywierał rękami ucisk na jego szyję, co spowodowało śmierć mężczyzny.
Pokrzywdzony przed zdarzeniem, od kilku miesięcy mieszkał u sprawcy zdarzenia.
W zdarzeniu z dnia 27 kwietnia 2025 roku uczestniczyli także Adam M. i Andrzej H., którzy nie tylko nie zawiadomili stosownych służb o zdarzeniu, ale także pomagali Zbigniewowi P., po zabójstwie, w upozorowaniu samobójstwa pokrzywdzonego poprzez powieszenie. W tym celu umieszczono głowę zmarłego wewnątrz pętli zawiązanej z kabla przedłużacza, zawiązanego na kiju miotły położonej pomiędzy piecem kaflowym a szafą. Przeprowadzona sekcja zwłok zmarłego w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu wykazała jednak, że pokrzywdzony została uduszony i nie zmarł na wskutek powieszenia. W związku z tym prokurator ogłosił Adamowi M. i Andrzejowi H. zarzuty popełnienia czynów z art. 239 § 1 k.k. i art. 240 § 1 k.k. Wobec tych podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym.
Podejrzani w trakcie przeprowadzonych z ich udziałem czynności procesowych przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, jednak przedstawili odmienny przebieg zdarzenia, często zmieniając istotne jego okoliczności.
Zbigniewowi P. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, jak i kara dożywotniego pozbawienia wolności. Natomiast Adamowi M. i Andrzejowi H. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.






