
Wrocław po raz kolejny nie zorganizuje zabawy sylwestrowej na Rynku – miasta na nią nie stać. Zamiast tego mieszkańcom zaoferowano… stoiska gastronomiczne na jarmarku. W sylwestrową noc wyjątkowo mają być otwarte.
Wrocław nie organizuje sylwestra na Rynku już od kilku lat. Dawniej zapraszał na koncerty wspólnie z Telewizją Polską, ale ta przeniosła się do Zakopanego. Miasto próbowało później sił samodzielnie, ale nie wyszło najlepiej. Potem w ogóle wycofało się z zabawy – najpierw z powodu pandemii, później z powodu kryzysu. W tym roku również oszczędności były podstawowym powodem, dla którego władze miasta zrezygnowały z koncertów i gwiazd na scenie.
Ale mieszkańcy dostaną coś na pocieszenie. W sylwestrową noc po raz pierwszy ma działać jarmark – a konkretniej, jego strefa gastronomiczna. Stoiska z artykułami przemysłowymi będą 31 grudnia otwarte tylko do godziny 17, ale gastronomia i domki z napojami mają być czynne aż do 2 w nocy.
Biorąc pod uwagę ceny obowiązujące w tym roku na wrocławskim jarmarku, dla niektórych może to być najdroższa zabawa sylwestrowa w życiu.






