
W nocy z wtorku na środę z Polski prawdopodobnie można będzie znów obserwować zorzę polarną. Warunki do jej oglądania mają być niemal tak dobre, jak w maju tego roku, gdy byliśmy świadkami naprawdę spektakularnych widoków na niebie.
– Po licznych rozbłyskach słonecznych, w stronę Ziemi zmierza kilka koronalnych wyrzutów masy (CME). Ich wzajemne interakcje i skumulowane uderzenie mogą dać w efekcie burzę magnetyczną G3, która pozwoli na obserwacje zorzy na niższych niż zwykle szerokościach geograficznych, w tym w Polsce już najbliższej nocy (z wtorku na środę) – napisał na profilu z Głową w Gwiazdach Karol Wójcicki. – Minionej nocy (z poniedziałku na wtorek) o 2:30 w Ziemię uderzyło pierwsze nieduże CME. Uderzenie było słabe i nadeszło aż ok. 18 godzin wcześniej niż spodziewano się tego najsilniejszego. Nie jest dla mnie jasne jego źródło, ale raczej na pewno nie jest to zjawisko, na które czekamy. Najlepsze wciąż przed nami – dodaje.
Kiedy pojawi się zorza polarna? – To co teraz najważniejsze to moment nadejścia skumulowanego CME z dwóch rozbłysków. Ono wciąż jest w drodze i moment jego uderzenia w Ziemię będzie decydujący z uwagi na długie dni panujące w Polsce – tłumaczy Wójcicki. Jak wylicza, najkorzystniejszą sytuacją byłoby uderzenie ok. 19-20 czasu Polskiego. Wtedy około godz. 22 moglibyśmy zacząć wypatrywać na niebie pierwsze zorze polarne. – Gdyby do uderzenia doszło w ciągu dnia, burza magnetyczna mogłaby zakończyć się przed zmierzchem w Polsce, przez co musielibyśmy obejść się smakiem. Musimy czekać i obserwować rozwój wydarzeń – zastrzega.
Gdzie obserwować zorzę? – W przypadku burzy magnetycznej G3 w Polsce będziemy mogli zarejestrować całkiem wyraźne zorze polarne na zdjęciach. Nie zobaczymy jej z miast, a pod ciemnym niebem momentami dałoby się dostrzec mleczno-białe struktury nad północnym horyzontem. Z pewnością nie nastawiałbym się na kolorowe zorze widoczne tak dobrze jak te z 10 maja, ale jeśli ktoś je wtedy przegapił – dziś mógłby mieć frajdę – mówi Wójcicki. – Finalnie zasięg zorzy będzie zależał od parametrów wiatru słonecznego, których na tym etapie kompletnie nie jesteśmy w stanie przewidzieć. To trochę ruletka, miejcie to cały czas z tyłu głowy!






