
Zawieszone w 2021 roku linie tramwajowe 0L i 0P miały wrócić na torowiska po remoncie Mostów Pomorskich. Potem mówiono, że musimy jeszcze poczekać na koniec remontu ulicy Pomorskiej. Dziś wiadomo, że urząd miejski tylko zwodził w ten sposób wrocławian. W urzędzie jest plan, by tramwaje te w ogóle nie wracały już na torowiska.
Remont Pomorskiej miał się skończyć już kilka miesięcy temu, ale przedłużył się. Samochody wreszcie wróciły tutaj w miniony weekend, na torowisku trwają jeszcze ostatnie prace i ma ono zostać otwarte na początku wakacji. Ale tramwaje 0L i 0P na razie na nie nie wrócą. I wszystko wskazuje na to, że nie wrócą już w ogóle.
– Po otwarciu tramwajowym Pomorskiej będziemy obserwować zapełnienie linii kursujących po trasie dawnej 0L i 0P. W tym momencie mamy cztery linie tramwajowe w śladzie linii 0, które zastępują pasażerom dawną “zerówkę” – ogłosili właśnie miejscy urzędnicy. Jak dodają, ostateczne decyzje zapadną po trwających właśnie “kompleksowych badaniach ruchu”, które mają pokazać skąd i dokąd jeździ najwięcej wrocławian. Wyniki mają być znane dopiero po wakacjach i wtedy zapadnie ostateczna decyzja w sprawie linii 0L i 0P. Jedna z możliwości przewiduje, że w przyszłości po trasie dawnej linii “okólnej” mogłyby kursować zabytkowe tramwaje turystyczne.
Tylko czy zabijanie kolejnych linii tramwajowych to dobry sposób na to, by więcej wrocławian przesiadło się do MPK?
[poll id=”6″]





