
Wrocławska policja szuka kobiet, które padły ofiarą fałszywego ginekologa. – Podawał się za niego we wrocławskich klubach, aby w oczach nowo poznanych kobiet być bardziej atrakcyjnym i imponującym. W efekcie oferował nawet leczenie – opowiada Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
– W tej sprawie prowadzone jest śledztwo prokuratorskie, a policjanci zwracają się z apelem do kobiet, które mogły paść ofiarą tego procederu, aby zgłaszały się do komisariatu przy ul. Ślężnej 115-129 we Wrocławiu – podkreśla Aleksandra Freus.
Poznanym w klubach muzycznych we Wrocławiu kobietom 32-latek mówił, że pracuje we wrocławskim szpitalu. Dostarczał im leki, miał też pokazywać swoje zdjęcia w fartuchu, zrobione faktycznie w szpitalu przy Borowskiej. Jak twierdzi Radio Wrocław, które jako pierwsze poinformowało o sprawie, mężczyźnie w zrobieniu zdjęć pomogła jedna z pracownic szpitala.
– Jest podejrzany o przestępstwa dotyczące podrabiania dokumentów oraz poświadczania nieprawdy – informuje policja.
Jako pierwsze o zatrzymaniu fałszywego ginekologa poinformowało Radio Wrocław. To jego dziennikarze ujawnili, że w rzeczywistości mężczyzna był organistą w kościele w Wołowie.
– Przedstawiał się jako lekarz ginekolog pracujący w szpitalu przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Ze szczegółami opowiadał o swojej rzekomej pracy. Twierdził, że codziennie odbiera porody, wykonuje cesarskie cięcia, a także pełni dyżury na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – opowiadała na antenie jedna z poszkodowanych kobiet.






