
Policja poszukuje 22-letniego mężczyzny, który w noc sylwestrową chwilę po północy skoczył do Odry z Mostu Grunwaldzkiego. Początkowo nie było jasne, czy do wody skoczyła wówczas jedna, czy dwie osoby. Dziś wiadomo, że młody człowiek który witał nowy rok nad Odrą dotąd nie wrócił do domu.
– Zaraz po północy nasi ratownicy odebrali zgłoszenie dotyczące osoby przebywającej w wodzie między Mostem Grunwaldzkim, a Mostem Pokoju – relacjonuje Wodna Służba Ratownicza. Wspólnie ze strażą pożarną i policją ratownicy przeszukiwali rzekę i nabrzeża od Mostu Grunwaldzkiego do Mostów Pomorskich łącznie z Wyspą Słodową, gdzie z okazji sylwestra przebywało bardzo dużo ludzi. – W międzyczasie ustalenia miały wskazywać, że osoba została wyciągnięta z wody przez osoby postronne, jednakże nie udało się tego potwierdzić ani zlokalizować poszkodowanego i potencjalnych ratujących – dodaje WSR. Policja w sylwestrową noc nie była pewna, czy do Odry skoczył jeden człowiek, czy też dwóch – jeden mógł wyjść z rzeki o własnych siłach, a drugi zaginąć.





