Wiosną wybieramy prezydenta Wrocławia. Kto kandyduje oprócz Jacka Sutryka?

wro.cityPolitykaWydarzenia2 years ago5 Views

W kwietniu 2024 wybierzemy prezydenta Wrocławia na kolejnych pięć lat – do 2029 roku. Termin wyborów już w styczniu ogłosi premier Donald Tusk. Tego samego dnia wystartuje kampania wyborcza. Tymczasem we Wrocławiu chęć startu w wyborach zgłosiło dotąd tylko dwóch kandydatów (ale jeden z nich jeszcze się waha). Trzeci czeka na decyzję prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a czwarty sam jeszcze nie wie. Co z resztą? Partie wciąż się namyślają, a decyzję mają ogłosić już w trakcie kampanii.

Pewniakiem na liście wyborczej jest Jacek Sutryk, rządzący Wrocławiem już szósty rok (jego kadencja, decyzją posłów PiS została przedłużona do wiosny 2024). Start zadeklarował w listopadzie na antenie TVN24. W poprzednich wyborach Sutryka popierały m.in. Platforma Obywatelska i Lewica. Teraz obie partie nagle wypisały się z klubu radnych Jacka Sutryka i zastanawiają się nad wystawieniem własnych kandydatów. Sutryk liczy na ich poparcie, ale zanim ogłosił start, nie konsultował tego z koalicjantami. – Nie znam takiego obyczaju, żeby urzędujący prezydent musiał kogoś pytać, czy może wystartować w kolejnych wyborach – mówił na konferencji prasowej.

Jeszcze przed Sutrykiem start w wyborach w 2024 roku zadeklarował Robert Suligowski z Zielonych. To radca prawny i przewodniczący rady osiedla Leśnica. Teraz Suligowski zaczyna się wahać. Na początku grudnia zadeklarował, że ustąpi z kandydowania na prezydenta Wrocławia pod jednym warunkiem, że Platforma nie poprze w wyborach Jacka Sutryka. Jeśli PO wystawi swojego kandydata, Suligowski jest gotów go poprzeć.

Z Platformą Obywatelską jest problem. Na chwilę przed startem kampanii wyborczej partia wciąż nie wie, czy wystawi w wyborach własnego kandydata. Mógłby nim być poseł Michał Jaros, szef dolnośląskiej PO. Jaros pewnie by i chciał, ale jak ognia unika jasnej deklaracji. A w Platformie mówią, że decyzja zapadnie na przełomie stycznia i lutego, czyli już w trakcie kampanii wyborczej.

Prawo i Sprawiedliwość ma chętnego do startu w wyborach. Tym razem to nie Mirosława Stachowiak – Różecka, a miejski radny Andrzej Kilijanek. – Moja kandydatura na prezydenta Wrocławia została zgłoszona – oznajmił w połowie grudnia. Na razie jednak zgłoszona została tylko prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ten wciąż nie zdecydował, kogo namaści do walki z Jackiem Sutrykiem.

Lewica też nie wie co zrobić. – Mamy trzy możliwości – mówią jej wrocławscy działacze. Pierwsza, to wystawić własnego kandydata. Druga – poprzeć Jacka Sutryka. Trzecie – dogadać się z PO i poprzeć jednego kandydata przeciw Sutrykowi. Kiedy decyzja? Na początku lutego, gdy inni kandydaci będą już w trakcie kampanii wyborczej.

W sprawie wyborów prezydenta Wrocławia jak zaklęci milczą też działacze Trzeciej Drogi (i Polski 2050 Szymona Hołowni, i Polskiego Stronnictwa Ludowego). O wyborach we Wrocławiu nic nie mówi też Konfederacja. Rządzący Dolnym Śląskiem Bezpartyjni Samorządowcy przez długi czas zapowiadali, że ich kandydatem w wyborach prezydenta Wrocławia będzie Krzysztof Maj, członek zarządu Dolnego Śląska. Teraz mówi się, że Maj wystartuje jednak do dolnośląskiego sejmiku.

0 Votes: 0 Upvotes, 0 Downvotes (0 Points)

Leave a reply

Loading Next Post...
Follow
Popular Now
Loading

Signing-in 3 seconds...