
Był radosnym, pełnym energii i pasji studentem. Koleżanki i koledzy wspominają, że znajdował czas dla każdego i na wszystko co było do zrobienia – tak wrocławska Akademia Wychowania Fizycznego wspomina Kacpra Błaszczyka, swojego studenta, który zginął w tragicznym wypadku na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Kacper jest trzecią ofiarą wtorkowego dramatu na drodze. Zmarł w szpitalu.
Kacper Błaszczyk miał 23 lata. Kończył właśnie czwarty rok fizjoterapii na AWF. Przygotowywał się do pisania pracy magisterskiej. – Był radosnym, pełnym energii i pasji studentem. Koleżanki i koledzy wspominają, że znajdował czas dla każdego i na wszystko co było do zrobienia. Osiągał cele jak prawdziwy sportowiec. Kochał grę w piłkę nożną, którą wiele lat trenował. W ostatnim czasie był zawodnikiem MKS Orzeł Prusice – pisze wrocławska AWF na swojej stronie. – Drogi Kacprze, będzie nam brakowało Twojego uśmiechu, zapału i umiłowania życia, będzie nam bardzo brakowało Ciebie – dodaje pogrążona w żalu uczelnia. Na razie nie ma informacji o dacie i miejscu pogrzebu.
W wypadku wtorkowego wypadku zginął na miejscu Paweł Dudała, właściciel popularnej we Wrocławiu piekarni Plon. Niedługo później w szpitalu zmarł 28-letni Łukasz Kuczer, trener piłkarski Orła Prusice. To oni byli kierowcami samochodów, które zderzył się tuż obok ronda w Łanach. Kacper Błaszczyk jechał samochodem ze swoim trenerem.






