
Rewitalizacja Sępolna to jedna z obietnic wyborczych złożonych w kwietniu przez prezydenta Jacka Sutryka, prywatnie mieszkańca tego osiedla. Na czym miałaby polegać, na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że to dziś jedno z najbardziej zaniedbanych osiedli we Wrocławiu. W tym roku świętuje swoją setną rocznicę włączenia do granic miasta.
Choć wieś Sępolno istniała już w XIII wieku, jej współczesna zabudowa – niskie budynki otoczone ogrodami – powstała w latach 20. i 30. ubiegłego wieku. Osiedle powstawało jako “miasto – ogród” i miało być przeznaczone dla wrocławskiej klasy średniej. Dziś ogródki przed domami zamieniono na dzikie parkingi, zabytkowe budynki zniszczono dobudowywanymi do nich w latach 90. adaptacjami strychów, a całe osiedle tonie w śmieciach. – Żyjemy jak w Bangladeszu – mówią często mieszkańcy Sępolna.
Tak Sępolno wygląda dzisiaj
A tak osiedle wyglądało w latach 20. i 30. XIX wieku






